SWISS KRONO HOUSE – CO TO TAKIEGO? 24.10.2016

Domy wykonane z drewna, czy też domy szkieletowe, mogą pochwalić się historią dłuższą od „tradycyjnych” domów murowanych. Dynamiczny rozwój technologii szkieletu drewnianego sprawił, że rozwiązanie to ma wiele nowych zalet, ważnych z punktu widzenia przyszłych lokatorów.

Przez “budynek w technologii tradycyjnej” większość z nas rozumie ściany murowane z ceramiki (nawet na beton komórkowy czy silikat wielu z nas ciągle patrzy nieco podejrzliwie). Izolacja termiczna owego “tradycyjnego” budynku z kolei jednoznacznie kojarzy się z koniecznością zastosowania grubej warstwy materiału izolacyjnego, najczęściej styropianu lub wełny mineralnej przytwierdzanego do zewnętrznego lica muru. Domy drewniane, a tym bardziej budowane w technologii szkieletu drewnianego są zupełnie inne.

Jak to się zaczęło?

Warto przypomnieć, że niczym innym jak historyczną formą takich ścian jest powszechnie znany mur pruski lub szachulcowy (często błędnie ze sobą mylone), których zalety doceniono już w średniowieczu, a które rozwijały się aż do wieku XIX. W XX wieku intensywny rozwój tej technologii (w znacznie jednak nowocześniejszej formie) nastąpił jednak głównie w Ameryce Północnej, stąd popularne określenie jej jako “kanadyjskiej”. Ta z kolei szturmem wdarła się na rynek polski w latach 90-tych, zdobywając wielu gorących entuzjastów, ale też rodząc ogromną ilość mitów i przekłamań. Niemniej po ponad ćwierćwieczu jej obecności w naszym otoczeniu można ją już chyba uznać za tradycyjną - tym bardziej, że jak każda stale użytkowana technologia, podlega nieustannym ewolucyjnym zmianom, przez co od pewnego czasu stosować możemy znacznie doskonalszą jej wersję.

Sucha, lekka i... inne zalety

Najpierw jednak przydać się może krótka charakterystyka owej tradycyjnej już technologii. W ogromnym skrócie polega ona na wznoszeniu ścian i stropów jako elementów o konstrukcji drewnianej pokrytej płytami drewnopochodnymi (OSB/3) i wypełnionych materiałem izolacyjnym. Materiałem konstrukcyjnym są tu belki drewniane lub dwuteowe. Jest to więc technologia sucha. Jedynym “mokrym” elementem koniecznym do wykonania jest fundament. Taka konstrukcja daje kilka ogromnych zalet. Przede wszystkim szybkość budowy i uniezależnienie jej od warunków pogodowych. Po wykonaniu fundamentu montaż konstrukcji szkieletowej trwa zaledwie kilka dni, a dom gotowy do zamieszkania stanąć może w ciągu 3 - 4 miesięcy. Kolejną ogromną zaletą jest tu grubość ścian - przy zachowaniu parametrów izolacyjnych są one znacznie cieńsze niż w technologiach murowych. Oznacza to, że dom o powierzchni około 140 m² przy tej samej powierzchni zabudowy może mieć nawet o kilkanaście m² więcej powierzchni użytkowej. Do tego wszystkiego dochodzi jedna cecha, często niedoceniana i pomijana. Dom zbudowany w technologii szkieletowej bardzo szybko się nagrzewa (na przykład po włączeniu ogrzewania lub rozpaleniu w kominku). Daje to ogromne możliwości ekologicznego gospodarowania energią, a także zastosowania standardu pasywnego, ale też wymusza zastosowanie wentylacji mechanicznej z odzyskiem ciepła. Nie do przecenienia jest również inna jeszcze cecha systemu szkieletowego: możliwość wykonywania stosunkowo prostych i mało inwazyjnych modyfikacji stojącego już budynku. Rozpoczynając od detali takich jak dobudowa lub likwidacja okna, kończąc na bardzo poważnych przebudowach całkowicie zmieniających układ wnętrza lub wręcz dostawianiu do budynku dodatkowej kubatury. Wszystkie te prace, które przy technologiach murowych oznaczałyby najprawdopodobniej wyłączenie całego budynku z użytkowania na kilka miesięcy - w wypadku technologii szkieletowej przeprowadzić można w kilka dni lub - w wypadku naprawdę szeroko zakrojonych działań - tygodni, w dodatku wyłączając z użytkowania jedynie pojedyncze pomieszczenia.

Wady, których... już nie ma

Tradycyjna technologia szkieletowa miała jednak również pewne wady. Wypada je przypomnieć dla lepszego odróżnienia od nowoczesnych rozwiązań. Podstawową z nich była niejednorodność przegród zewnętrznych. Zastosowanie jako szkieletu dość grubych elementów drewnianych powodowało, że w miejscach w których się one znajdowały izolacyjność termiczna przegrody była istotnie niższa. Także stosowanie jako izolacji termicznej wełny mineralnej w płytach lub rolkach sprawiało, że nie wypełniała ona perfekcyjnie przestrzeni między konstrukcją (szczególnie narażone są ostre kąty przy zastrzałach oraz “zakamarki” przy otworach okiennych i drzwiowych). To również potencjalne mostki termiczne. Do tego wszystkiego dochodzą instalacje, które (jeśli są prowadzone w ścianach zewnętrznych) także mogą obniżać izolacyjność termiczną, a jednocześnie osłabiać konstrukcję. Na szczęście istnieje doskonalsza wersja tego systemu, stanowiąca niejako jego ewolucyjną kontynuację, likwidująca przy tym wymienione wady.

Krok w przyszłość

Mowa o technologii SWISS KRONO HOUSE. W ogólnych założeniach nie różni się ona niemal niczym od tradycyjnego szkieletu, wprowadza jednak pewne drobne, ale rewolucyjne zmiany. Przede wszystkim tradycyjne belki konstrukcyjne o przekroju prostokątnym zostały zamienione na belki o przekroju dwuteowym, o stopkach z drewna klejonego i środniku z płyty OSB (SWISS KRONO I-Beam). W ten sposób wyeliminowano czynnik mogący obniżyć parametry izolacyjne do wartości niemal pomijalnych. Jednocześnie bardzo wzrosła nośność i sztywność elementów, a więc rozpiętości które można za ich pomocą przykryć oraz masa, co dodatkowo ułatwia montaż.

Kolejną rewolucją wprowadzoną w tym systemie jest izolacja termiczna. Zamiast wspominanej już wełny mineralnej stosowany jest wtłaczany ciśnieniowo granulat celulozowy. Z jednej strony zapewnia to absolutnie precyzyjne wypełnienie wszystkich przestrzeni w ścianie szkieletowej, a więc likwiduje jedną z bolączek bardziej tradycyjnej metody ocieplania. Z drugiej natomiast daje jeszcze jedną ogromną zaletę: umożliwia precyzyjne sterowanie stopniem zagęszczenia izolacji, a więc jej parametrami fizycznymi.

Nowym rozwiązaniem jest również wprowadzenie ścianek instalacyjnych, dostawianych od wewnątrz do przegród konstrukcyjnych. Powoduje to z jednej strony ogromną swobodę w prowadzeniu instalacji, z drugiej natomiast eliminuje problemy związane zarówno z powstawaniem mostków termicznych jak i ewentualnego osłabienia konstrukcji nośnej budynku. System uzupełnia poszycie z płyt SWISS KRONO OSB/3, które zdobyły już należne uznanie na rynku budowlanym i raczej nie wymagają przedstawienia.

Powrót